Jesteśmy na południu Portugalii. Jako ze przyjechaliśmy bladzi jak ściana to plażowanie odbyliśmy bardzo prowizorycznie przez 1 godzine choć Tomek nawet trzy razy sie wykapał w tym czasie. Pierwszy raz aby mi udowodnic ze woda wcale nie jest taka zimna. Drugi raz zmotywowany był checia doplyniecia do najbardziej znanej groty w Portugalii w miejscowosci Benagil (to ta na zdjeciu z taka dziura w suficie). Dopłynał… i nawet wrócił bo na dowód pokazał zdjecie zrobione przez innego smiałka, ktory popłynal do groty z zabezpieczonym wodoodpornie telefonem.


Popularna atrakcja w tej okolicy jest zwiedzanie wybrzeza i wplywanie do grot malymi motorowkami. Cale wybrzeze jest tutaj mocno zerodowane a skaly piaskowe stanowia malownicze tło do zdjec przy lazurowej wodzie i piaskowych plażach. Stanowia rowniez schronienie dla kilku gatunkow ptakow, ktore wlasnie w tych podziurawionych skalkach wybudowały sobie gniazda legowe.

A poniższa plaża praia da Marinha jest w czołowce plaz wybranych przez podrozników za najpiekniejsze na swiecie. Pomimo ze jest niedaleko naszej bazy w Lagos jest nam na nia nie po drodze. Na razie widzielismy ja jedynie plynac motorówka 😉









Sama bazylika jest bardzo skromna. Wykonana z białego kamienia wapiennego a jej glownym wystrojem sa plaskorzezby w nawach bocznych obrazujace tajemnice różanca swietego oraz droga krzyzowa wykonana w okiennych mozaikach. Najwiecej osób zbiera się przy grobach Franciszka oraz Hiacynty i Łucji umiejscowionych po prawej i lewej stronie głównego ołtarza.











Pogoda dzisiaj rano odmówiła współpracy wiec postanowilismy zobaczyc z bliska most Vasco da Gamma ( najdluzszy 16-km most w Europie) oraz Oceanarium (podobno tez jedno z najwiekszych w Europie ale ostatnimi czasami bylismy w kilku wiec zaskoczyły nas jedynie fladry widziane z bliska z tymi oczami po jednej stronie ciała i smoki morskie czyli takie koniki morskie w dodatkowymi wypustkami). Ale i tak najsłodsze były ogrodowe wegorze ktore wygladały jak wystajace dżdżownice z piaskownicy 😉



